Drodzy!
Święta, święta i po świętach. Których? A to zależy, my zaczynamy etap melancholijny jeszcze przed zniczami w supermarketach.
Witamy po przerwie letnio-wakacyjno-urlopowej! A witamy mocno i rozmaicie. W najnowszym wydaniu Konrad Janczura rozmawia z Łukaszem Krukowskim, autorem Kulturysty (fragment tej powieści znajdziecie też w dziale nowości wydawniczych). Sporo tam ciekawostek, sporo drżenia: Kiedy byłem dzieckiem, nigdy bym nie pomyślał, że nowe technologie można kontestować – naiwny umysł dziecka szuka nowych bodźców, nie zastanawiając się nad tym, co z nich wynika w długim terminie. Tymczasem my się zastanawiamy, nawet jeżeli – w istocie – szukamy nowych bodźców, nowych sztucznych rajów. Drugim fragmentem jest dziś niepokojąca w inny sposób powieść Jessiki Linde Małe potwory.
Wśród naszych recenzji dwie mocne figury: kura i Mussolini. Nie ma co żartować, tak wyszło. Kura jest nieco zbyt ekspresyjna, za głośna, jakby hiperrealistyczna – choć nie została wygenerowana przy użyciu technik komputerowych, lecz zagrało ją osiem prawdziwych ptaków. Ten pierwszy tekst, autorstwa Urszuli Margas, podąża za tytułową bohaterką, stawia nieoczekiwane pytania i podsuwa mocną puentę. Warto zajrzeć zanim Kura wyjdzie z kin (sic!). Dylematy dotyczące złożoności przedstawienia są też sednem omówienia serialu Mussolini: Son of The Century. Debiutujący na naszych łamach Mikołaj Kwapień stawia ważne pytanie, w jaki sposób serial o faszyście może być antyfaszystowski. Czy każdą estetykę da się przechwycić?
A na koniec trochę solilokwium, trochę apel, a trochę wołanie na pustyni: Kamil Walczak versus polscy influencerzy, którzy wadzą się o katolicyzm. Aha, a to niby kura była dziwna.
Czytajcie, klikajcie, oglądajcie. Ale przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia!