Naciśnij ESC aby opuścić wyszukiwarkę

O solidarności ponad podziałami (Angela Y. Davis, „Kobiety, rasa, klasa”)

Artykuły /

Historia postępowych ruchów społecznych przypomina w niektórych momentach opression olimpics. Można zaobserwować w poszczególnych grupach lęk, że sprawiedliwości społecznej jest za mało, aby starczyło jej dla wszystkich. Z tej perspektywy zagwarantowanie praw jednej grupie miałoby skutkować odmówieniem czy odebraniem ich innym. Równie istotna wydaje się potrzeba udowodnienia, że własna sprawa jest najpilniejsza. Jedną z najciekawszych form polemiki z takim podejściem zaproponowały czarne feministki marksistowskie w latach 80. Kobiety, rasa, klasa, opublikowany niedawno polski przekład esejów autorstwa Angeli Davis, to jeden z ważniejszych tekstów tego nurtu.

Przenikliwy wgląd w pozorny konflikt między interesami poszczególnych grup umożliwiło czarnym Amerykankom usytuowanie na marginesie kapitalistycznego społeczeństwa, którego cele społeczno-polityczne wyznaczały potrzeby białej klasy średniej. Ze względu na swoje położenie, aktywistki znalazły się także na pograniczu interesów poszczególnych ruchów: na rzecz równouprawnienia czarnych, feminizmu i ruchu związkowego. Sytuację tę niezwykle trafnie opisała zmarła niedawno bell hooks, w opublikowanym w 1984 roku zbiorze esejów, w Polsce wydanym kilka lat temu w przekładzie Ewy Majewskiej pod wiele mówiącym tytułem: Teoria feministyczna. Od marginesu do centrum. Polemizujące z feminizmem drugiej fali, a także klasycznym marksizmem hooks ujawnia bliskie związki teorii z aktywizmem, podkreślając konieczny wymiar samoświadomości politycznej dla wyzwolenia mas kobiet pracujących.

Zbiór esejów Davis, wydany w Polsce w przekładzie Dariusza Żukowskiego, pierwotnie ukazał się wcześniej niż książka hooks – w 1981 roku. Autorka w przystępnej i wciągającej narracji śledzi w nim historyczne skomplikowanie walki o emancypację – z jednej strony podkreśla niewystarczający wymiar przyznania wolności obywatelskich wobec wyzysku klasowego, z drugiej dostrzega konieczność posiadania praw wyborczych przez klasę robotniczą, czarnych Amerykanów i kobiety. Już sam tytuł wskazuje na problem, z którym mierzyły i mierzą się feministki socjalistyczne (czy jak Davis – komunistyczne), a więc tzw. teorię trzech systemów. W artykule z tego samego roku, zatytułowanym The Unhappy Marriage of Marxism and Feminism: Towards a More Progressive Union, Heidi Hartmann opisała patriarchat i kapitalizm jako dwa niezależne systemy, które wchodzą ze sobą w interakcje, wzajemnie się wzmacniając. W latach 90. teorię uzupełniono o trzeci system: rasizm (zwolenniczkami takiego ujęcia są m.in. Sasha Roseneil i Sylvia Walby). Davis, podobnie jak większość czarnych badaczek polemizuje z rzekomą rozdzielnością patriarchatu, rasizmu i kapitalizmu. Ze względu na historię ruchów, a także język teorii, w którym ugruntował się trójkowy podział, nawet w analizie intersekcjonalnej konieczne jest wymienianie systemów opresji po kolei. Nie znaczy to jednak, że są osobne; wręcz przeciwnie: jak wykazuje Davis, wzajemnie się wytwarzają. I co może ważniejsze z perspektywy jej twórczości, spotykają się w kluczowej sferze życia społecznego: w kolektywnym oporze.

W swoich esejach Davis odwołuje się do konkretnych zdarzeń, wskazując na znaczące dla ruchu momenty, obnażając hipokryzję aktywistek, skomplikowanie walki i przede wszystkim – samą potrzebę działania. Przywołując konkretne nazwiska – m.in. ​​Harriet Tubman, Fredericka Douglassa, Prudence Crandall, Williama Lloyda Garrisona, Lucretii Mott czy Marii Chapman Weston – autorka odzyskuje historię USA zdominowaną przez postaci ojców założycieli i kolejnych prezydentów. Połączenie krytyki marksistowskiej z podejściem feministycznym pozwala na poważne potraktowanie problemu reprodukcji społecznej (prokreacji, pracy domowej, aborcji), a także przyjrzenie się przemocy seksualnej i mitowi „czarnego gwałciciela”. Autorka opisuje specyfikę sytuacji kobiet-niewolnic nie skupiając się jedynie na wzmacnianej seksizmem opresji, ale także na częstszych niż wynikałoby z ugruntowanych narracji historycznych oporze i buncie. Davis śledzi także zmianę położenia kobiet w okresie industrializacji, z jednej strony wskazując na emancypujący wymiar wstąpienia w szeregi klasy robotniczej, z drugiej dostrzegając niezmienny przymus pracy reprodukcyjnej. Tłumaczy, w jaki sposób sufrażystki – mimo zaangażowania w ruch abolicjonistyczny – pozostawały ślepe na specyficzne problemy zarówno białych, jak i czarnych kobiet pracujących. W decydującym momencie przedłożyły partykularny interes nad solidarność, mimo że w dużej mierze to właśnie zaangażowanie w walkę z rasizmem pozwoliło im uświadomić sobie własną opresję, a sam aktywizm okazał się jedną z niewielu dostępnych alternatyw dla pracy reprodukcyjnej i opiekuńczej.

Jedną z największych zalet pisarstwa Davis jest łączenie analizy teoretycznej z wnikliwym przyglądaniem się historii. Wybrana perspektywa wynika zapewne z doświadczenia życiowego i politycznego: autorka była aktywną członkinią Partii Czarnych Panter i Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, co przysporzyło jej wielu problemów zawodowych (zwolniono ją z Uniwersytetu Kalifornijskiego) i doprowadziło do konfliktu z prawem (została niesłusznie oskarżona o współudział w morderstwie, za co groziła jej kara śmierci). W sieci znajduje się wiele wywiadów z Davis czy archiwalnych nagrań o jej życiu. Aktywistka prowadzi na nich zajęcia dla studentów, wygłasza mowy na wiecach i protestach, tłumaczy się także z bycia komunistką. Oglądając je, można zrozumieć fenomen postaci, która stała się legendą za życia: zapaloną rewolucjonistką, bezkompromisową i serdeczną, otwartą na dialog, ale nigdy nie idącą na skróty. Powrót do Kobiet, rasy, klasy po wysłuchaniu przemów był dla mnie bardzo poruszający: nadał esejom namacalnego, cielesnego wymiaru, uświadamiając, że twórczość Davis rodzi się z autentycznej potrzeby zmiany i przekonania, że dzięki wspólnotowej walce jest ona możliwa. Pisząc o historii aktywistka nie stroni od krytyki bliskich sobie środowisk i choć docenia sukcesy działaczek, celowo zwraca uwagę na punkty sporne. Odnoszę wrażenie, że między innymi dlatego jej teksty się nie zestarzały: z podobnymi dylematami lewica mierzy się także dziś. Odpowiednio szerokie, materialistyczne ujęcie, uwzględniające perspektywy rasową, klasową i genderową, umożliwia Davis śledzenie źródeł niepowodzeń ruchów społecznych skupiających się na wąsko pojętym interesie pojedynczych grup, a także sugeruje alternatywę: solidarność opartą na rozpoznaniu wspólnoty interesów.

***

Można zastanawiać się, w jakim stopniu opisywane przez Davis zjawiska znajdują przełożenie na polskie realia. Publikacja przekładu esejów jest częścią szerszego procesu „odkrywania” przez polski rynek wydawniczy i polskich czytelników klasycznych już tekstów lewicowej filozofii. Polskie wydanie opatrzone zostało posłowiem, w którym Małgorzata Fidelis przedstawia ważniejsze wydarzenia z życia Davis i warunki społeczno-polityczne jej działalności. Umieszcza ją w kontekście wschodnioeuropejskim, uświadamiając, że sami mamy do odzyskania sporo historii, zwłaszcza tej wypartej ze względu na priorytety ukształtowane w czasie transformacji, zdominowanym ideologią neoliberalną, kapitalizmem i uproszczonym, homogenicznym obrazem wspólnoty europejskiej. Badaczka wyjaśnia znaczenie konsekwentnego utożsamiania się Davis z ruchem komunistycznym – które polskiej czytelniczce może wydać się radykalne czy problematyczne – i opisuje polskie zaangażowanie w międzynarodową kampanię „uwolnić Angelę Davis”. Jak czytamy, z jednej strony był to element komunistycznej propagandy – uczniowie i harcerze zobowiązani byli pisać listy wsparcia w ramach zajęć szkolnych – a z drugiej efekt autentycznego zaangażowania w walkę o uwolnienie działaczki (przejęte losem Angeli kobiety wysyłały do niej kartki z pozdrowieniami z Polski).

W tym okresie Davis oskarżana była przez zachodnią lewicę o brak krytycyzmu wobec władz komunistycznych, niesolidaryzowanie się z więźniami politycznymi czy ignorowanie trudnej sytuacji osób LGBT w bloku wschodnim. Wydaje się zatem, że sama stała się częścią opisywanej przez siebie historii – opowieści o niedoskonałych ludziach, którzy starają się zmieniać zamieszkiwany przez siebie świat – a krytyczne diagnozy, które sformułowała wobec działaczek, w jakimś stopniu dotyczą także jej samej. Obecnie aktywistka angażuje się przede wszystkim w walkę z niesprawiedliwościami systemu więziennictwa. Często uznaje się tę działalność za bezpośrednią kontynuację ruchu abolicjonistycznego –  rasistowskie państwo policyjne zbudowane na przemocy systemu penitencjarnego stanowi kolejne stadium opartego o niewolnictwo systemu wyzysku i przemocy. Sama Davis spędziła w latach 70. ponad rok w areszcie i choć wiele się od tamtego czasu zmieniło, system penitencjarny w Stanach Zjednoczonych pozostaje jedną z bardziej niesprawiedliwych machin reprodukcji opresji. Lektura Kobiet, rasy, klasy jest dobrym wstępem do zapoznania się z bardziej współczesnymi tekstami Davis, dotyczącymi problemów więziennictwa, tortur, wojny, Palestyny i szerzej – walki o wolność. Mam nadzieję, że i one zostaną w przyszłości przetłumaczone na język polski.

Tekst powstał w ramach projektu „Kultura w akcji 2” współfinansowanego ze środków Miasta Krakowa
Teresa Fazan

(ur. 1995) – studiowała filozofię i historię sztuki na UW i Freie Universität Berlin, pracuje niezależnie jako krytyczka i przy produkcji wydarzeń i festiwali, publikowała m.in. na dwutygodnik.com, w „Didaskaliach”, „Widoku”, „Dialogu”, „Magazynie Szum", „Małym Formacie". Aktualnie mieszka i studiuje w Wiedniu.