Naciśnij ESC aby opuścić wyszukiwarkę

Let’s make him speak Bengali – o tym, jak Szekspir podbił Indie

Artykuły /

Szekspir pojawił się na Dalekim Wschodzie w czasach kolonialnych, kiedy Brytyjczycy próbowali przeszczepić swoją kulturę na grunt indyjski. Tyle tylko, że Indie Szekspira sobie zabrały i przystosowały do własnych tradycji. Makbet zyskał nowe imię, a na scenie zaczęły królować tańce z Kerali.

W pogoni za innością

Ludzie Zachodu byli zafascynowani Orientem, tęsknili za rzekomym mistycyzmem i melancholią, którą można znaleźć tylko na Dalekim Wschodzie. Jest jedno małe „ale” – sami sobie ten Orient wymyślili. Jak pisał Edward Said w Orientalizmie, jest to twór stworzony jako wentyl bezpieczeństwa, ucieczka w nieznane, której człowiek tak bardzo potrzebował. Z kolei mieszkańców Azji fascynował Zachód. Dla nich to my byliśmy „orientalni”. Filozofia oparta na zupełnie innych wzorcach, tak samo jak literatura, sztuka i podejście do technologii budziły ciekawość, bo były inne. To zainteresowanie określa się jako indyjski renesans, który trwał od połowy XIX do początku XX wieku i wpłynął niemalże na wszystkie warstwy kultury rodzimej, a kolonizacja miała w tym mieszaniu się kultur niemały udział.

Brytyjczycy nie skupiali się na krzewieniu chrześcijaństwa, nie starali się nawracać lokalnych mieszkańców – uważali, że to może powodować niepokoje społeczne i przeszkodzić w bogaceniu się. Misjonarze nie mieli prawa działać na terenach zajętych przez Brytyjczyków. Do czasu. W 1813 roku parlament brytyjski uchwalił akt, na mocy którego wyrażono zgodę na działania misyjne i utworzono trzy diecezje: w Kalkucie, Madrasie i w Bombaju. Akt zakładał również finansowanie edukacji. Pojawiły się pomysły, aby zapraszać Indusów do Wielkiej Brytanii, żeby tam mogli zdobywać wykształcenie. Następnie mieli być angażowani w administrację i zarządzanie kolonią, a na koniec pomagać Brytyjczykom w eliminacji rodzimych tradycji, które ci uważali za nieodpowiednie i zacofane.

Na przekór językom indyjskim

Jak można przeczytać w książce Indie. Od kolonii do mocarstwa, William Bentinck, gubernator generalny Indii w pierwszej połowie XIX wieku, dążył do włączenia Indusów w działalność administracyjną, choć początkowo nie miał w tym zbyt dużego poparcia wśród Brytyjczyków. Fascynował go Thomas Babington Macaulay – pisarz, historyk i polityk, który w Indiach zajął się reformą edukacji. To ci dwaj mężczyźni wypromowali sposób myślenia, który potem kształtował indyjskie elity – nawet kiedy Indie odzyskały już niepodległość. Macaulay krytykował pomysł finansowania nauki w ojczystych językach. O sytuacji językowej Indii i wprowadzaniu angielskiego jako lingua franca można by napisać oddzielny artykuł, warto jednak przytoczyć fragmenty notatki Macaulaya, które przeszły do historii, a które Iwanek i Burakowski cytują w swojej książce:

Jedna półka w dobrej europejskiej bibliotece jest warta tyle, co cała oryginalna twórczość Indii i Arabii. (…) W Indiach język angielski jest językiem klasy rządzącej. (…) Prawdopodobnie zostanie również językiem handlu na wszystkich morzach Wschodu. (…)  Czym dla współczesnych Thomasa More’a i Rogera Aschama była greka i łacina, tym dla mieszkańców Indii jest nasz język. (…) Musimy obecnie dokonać wszelkich wysiłków w celu stworzenia klasy [społecznej], która byłaby pośrednikiem między nami a milionami tych, którymi rządzimy, klasą osób indyjskich  w krwi i kolorze [skóry], lecz angielskich w guście, w opiniach, w moralności i intelekcie. Dla tej klasy musimy zreformować języki tego kraju, wzbogacić je o słownictwo techniczne zapożyczone z Zachodu (…).

Bentinck i Macaulay musieli przeciwstawiać się rodakom, Brytyjczykom, dla których zupełnie niepoważnym wydawało się traktowanie Indusów jak równych sobie. Mimo wszystko rozpoczęto edukację miejscowej ludności w języku angielskim, a w Kalkucie powstała pierwsza nowoczesna indyjska szkoła – Hindu College. 

Indianizacja Szekspira

Szekspir jest wystawiany w Indiach od ponad dwustu lat, w różnych językach indyjskich. Co prawda największą popularność zyskał w Kalkucie i Bombaju, ale jego sztuki, m.in. dzięki działalności trup aktorskich, szybko rozprzestrzeniły się na cały kraj. Przedstawienia znacznie różniły się od tych, które wystawiano w Europie. Indyjski Szekspir to konglomerat dwóch kultur, tak bardzo od siebie różnych. Oryginalni bohaterowie zostali osadzeni w indyjskich realiach i przybrali indyjskie imiona – wszystko to opatrzono lokalnymi tańcami i muzyką. Jednak, by móc zaprezentować te dramaty szerszej publiczności niż tylko elity kształcone przez Brytyjczyków, należało przystosować też język sztuk.

Indyjska Biblioteka Narodowa w Kalkucie w latach 60. opublikowała przegląd tłumaczeń i adaptacji Szekspira. Okazało się, że powstało 128 przekładów w języku bengalskim, 97 w marathi, 70 w hindi i 66 w języku kannada. Niektóre raczej opowiadały przy pomocy zwykłej prozy o tym, co dzieje się w danym dramacie. Inne z kolei były ekwiwalentami oryginału, co też nie sprawdzało się najlepiej – każdy język ma swoją specyfikę i próba stworzenia wiernego tłumaczenia Szekspira na (przykładowo) bengali nie mogła skończyć się dobrze. W końcu jednak znaleziono złoty środek – przekłady nie były już pisane prozą, ale tłumacze skupiali się na przekazaniu treści, przy zachowaniu zgodności fonetycznej z oryginałem. Do tego, żeby ułatwić odbiorcom (czytelnikom albo widzom) przyswojenie Szekspira, nieco indianizowano same sztuki. Do dzisiaj jest to kwestia dyskusyjna: czy tekst tak bardzo zmieniony wciąż można nazwać przekładem, czy jednak jest to już odrębne dzieło? Wyobraźmy sobie, że tłumacz, który miał przełożyć fragmenty Baśni z Tysiąca i Jednej Nocy, zamienia Szeherezadę na Grażynę, a sułtana Szachrijara na prezydenta Tomasza, Bagdad natomiast zastępuje Szczecinkiem. Czy to wciąż ta sama opowieść? Przykład jest nieco drastyczny i skrajny, ale mniej więcej o to toczy się dyskusja w wypadku tak radykalnych zmian w przekładzie.

Dramaty były przesiąknięte historią Anglii, dlatego tłumacz, który miał je przełożyć dla indyjskiego odbiorcy, stawał przed sporym wyzwaniem. Na przykład Raghuvir Sahay, poeta tworzący w języku hindi, przy przekładzie Makbeta zrezygnował z odniesień do Szkocji i Anglii i zmienił nieco specyfikę postaci. Jak pisze „The Theatre Times”, w akcie pierwszym żołnierz rozmawiający z Duncanem zwraca się do niego jako do Marka, króla Szkocji – jednak w tłumaczeniu Sahaya odniesienie do Szkocji zostaje pominięte, a Duncana określa się mianem raja (raj znaczy po prostu król).

Szekspir w Bollywood

Kiedy angielski stał się językiem Indii, a na półwyspie zaczęła rozwijać się brytyjska edukacja, stało się jasne, że aby wyglądać na naprawdę wykształconego, należy czytać Szekspira. Aby jednak w pełni go poznać, potrzebne było coś więcej niż zamiana imion. Do fabuły włączono indyjskie mity i zasady Natyashastry – szczegółowego traktatu i podręcznika o sztuce dramatycznej, który dotyczy wszystkich aspektów klasycznego teatru sanskryckiego.

Dość ciekawie ukazuje to zjawisko film Shakespeare-wallah z 1965 roku, oparty na wspomnieniach aktorów Geoffreya Kendala oraz jego córki Felicity Kendal i opowiadający historię podróży rodzinnej trupy angielskich aktorów po Indiach. Wystawiają oni w wielu miastach byłej kolonii brytyjskiej sztuki Szekspira, a ich wyprawa to pretekst, żeby pokazać jak zmieniały się Indie i jak małe wędrowne trupy aktorskie i ich przedstawienia zaczęły być wypierane przez zyskujące popularność w całym kraju Bollywood. Nie znaczy to jednak, że sława Szekspira wtedy minęła. Nigdzie jego wpływ nie jest bardziej widoczny niż w kinie. Sztuki Anglika były przenoszone na ekran w różnych językach regionalnych, od malajalam i tamilskiego po pendżabski, marathi i bengalski. Jest on prawdopodobnie najbardziej znanym „scenarzystą” bollywoodzkich hitów.

Łatwo jest postrzegać Szekspira głównie jako część spuścizny po brytyjskich kolonizatorach. Czym jednak miałby być Szekspir zindianizowany? Bękartem tego oryginalnego? Jakkolwiek by tego zjawiska nie nazwać, jego dzieła w połączeniu z indyjskimi tradycjami stworzyły niepowtarzalną mieszankę, która pokazuje, że sztuka nie zna granic – zna za to uniwersalną wartość piękna. Szekspir, czy to w XVI-wiecznym Londynie, czy we współczesnym Bombaju, niezmiennie zachwycał odbiorców – niezależnie od tego, że Lady Makbet była ubrana w sari, sztukę nazwano Barnam Vana, a na deskach prezentowano taniec kathakali. 

________________________

Źródła:

Burakowski Adam, Iwanek Krzysztof, Indie. Od kolonii do mocarstwa 1857-2013, Wydawnictwo Naukowe PWN 2013.

Deepa Ganesh, Let him speak in Kannada, The Hindu, 2014.

Hedley Sutton, Karen Waddell, Shakespeare in India: How Indians saw and read the Bard a hundred years back, Scroll.in, 2016.

Jonathan Gill Harris, Romping with Romeo, Shakespeare in India, The Hindu, 2019.

Sarbani Putatunda, Shakespeare: infused into Indian culture, The States Man, 2019.

Vikram Singh Thakur, Shakespeare and Hindi Theatre, The Theatre Times, 2013.