992741_10200132463233809_131909042_n
ARTYKUŁY, RECENZJE | 21.10.2013

Wszystkie ogrody Diora (Marie-France Pochna „Dior”)

Kiedy świat otrząsał się z popiołów drugiej wojny światowej, on w swoim paryskim atelier projektował kolekcję dla wolnych od apatii i przygnębienia kobiet, których przemożna chęć powrotu do normalności i pragnienie luksusu wyznaczały kierunek mody przez kolejne kilkadziesiąt lat. Moda kocha szaleńców. Toteż gdy Dior w czasach niedoboru szył spódnice z dziesięciu metrów materiału i sprzedawał sukienki za równowartość sześciuset euro, wszyscy podskórnie czuli, że mają do czynienia z geniuszem.

Niesamowita jest historia człowieka zawdzięczającego swój sukces złotej gwiazdce, która pewnego poranka odpadła z piasty koła wozu konnego. Przypadkowy kawałek metalu stał się talizmanem Christiana Diora na wiele lat, gdy stworzona przez niego marka urosła do potęgi międzynarodowego imperium. Duch projektanta powrócił na wybieg niespodziewanie w sezonie jesień-zima 2014, wraz z pierwszymi sylwetkami prêt-à-porter stworzonymi dla domu mody Dior przez Rafa Simonsa. Legenda New Look ożyła również w kolekcjach Prady, Gucci, czy Oscara de La Renty. Nic więc dziwnego, że tegoroczna, wrześniowa premiera biografii francuskiego projektanta wywołała niemałe emocje. Książka Marie-France Pochny to pierwsza i najpełniejsza opowieść o Christianie Diorze, krępym paryżaninie, którego intuicja i determinacja są warte tysiąca zadrukowanych stronnic.

Pierwszy butik Diora przy 30 Avenue Montaigne w Paryżu

Pierwszy butik Diora przy 30 Avenue Montaigne w Paryżu

Przełomowa w karierze projektanta data 12 lutego 1947 roku, kiedy to zaprezentował szerokiej publiczności kobiety-kwiaty o taliach osy, łagodnych ramionach i spódnicach szerokich niczym kielichy tulipanów, powraca w opowieści o powojennym Paryżu, spotkaniach ze śmietanką artystyczną i intelektualną: Picassem, Jeanem Cocteau czy Raymondem Radiguetem. Swobodna atmosfera miasta sprzyjała odkrywaniu pasji, samorozwojowi i poszukiwaniom własnego „ja” w duchu André Gide’a.

Zanim jednak Paryż stał się drugim domem młodego chłopca, Christiana zajmowało urządzanie wnętrz i ogrodów, powiększanie szklarni i dbanie o basen z nenufarami. Nigdy wcześniej Madame Dior nie była tak szczęśliwa. Nieocenioną stratą dla haute couture byłby Christian hodujący do końca życia swój ulubiony biały groszek i przycinający w odświętnym nastroju kolejne krzaki róż. Tylko wojna mogła zachwiać ten niezakłócony porządek, ale nawet gdy nadeszła wraz z rokiem 1914, Christian wydawał się wobec niej obojętny, oddając się z pasją organizowaniu domowych spektakli i przebieranek i zapamiętując tylko te chwile, które kojarzyły mu się z błogą przyjemnością nicnierobienia.

Krótkie przygody z uniwersytetami wybieranymi pod naciskiem ojca zakończyły się fiaskiem. Pierwszą poważną i autonomiczną decyzją Diora było wejście w spółkę z przyjacielem Jacques’em Bonjeanem, z którym Christian otworzył galerię sztuki. Intuicja nie zawodziła przyszłego projektanta. Lata nazywane przez niego „szlachetnymi” były czasem świetnych wystaw (m.in. prac Emila Terry’ego), spotkań z przyjaciółmi i prób zainteresowania swoją postacią matki, jakby niedostępnej i nieobecnej w życiu Christiana.

Kres dobrobytowi położyła II wojna światowa, kiedy galerie zaczęły wyprzedawać za bezcen ostatnie obrazy, a Dior z dnia na dzień niechybnie zbliżał się do granicy ubóstwa. Wtedy też, po kolejnych nieudanych próbach znalezienia pracy, naszła go myśl, że mógłby zostać krawcem. Umiłowanie luksusu, romantyczna dusza nieśmiałego Francuza i nieprzemijająca fascynacja wonnymi ogrodami zmaterializowały się w 1947 roku w kolekcji, o którą zabijały się najbogatsze paryżanki.

Pokaz premierowej kolekcji Diora, 12 lutego 1947 r.

Pokaz premierowej kolekcji Diora, 12 lutego 1947 r.

Ścieżka kariery Diora była w ówczesnych czasach bezprecedensowa, a jej przebieg niemożliwy do odtworzenia w XXI wieku. Projektant nie korzystał z reklam, polecenia zdobywał drogą pantoflową, a za innowacyjny na tamte czasy marketing odpowiadała jego przyjaciółka z dzieciństwa Suzanne Luling, która mimochodem podszepnęła paryskiej korespondentce pisma „Woman’s Wear Daily” o pewnym powstającym domu mody (z zastrzeżeniem Proszę nikomu o tym nie mówić!).

Legenda New Look była apoteozą luksusu w najlepszym wydaniu. Odpowiadała na potrzebę powrotu do dni tętniących życiem i miłością. Odpowiadała towarami ekskluzywnymi w czasach, kiedy na niedostatek cierpiała prawie 40 milionowa populacja Francji. Kobiety pragnęły odzyskać swój raj utracony i odnalazły go w przeznaczonej dla wąskiego grona odbiorców wizji, która niczym bujny ogród wyrosła na niedawnym paryskim placu boju. Każda moda umiera ze zniechęcenia, rodzi się z pragnienia, krystalizuje tym, co drży na powierzchni społeczeństwa – napisała Françoise Giroud. Choć Dior nazwał swoją debiutancką kolekcję Corolle, już w dniu premiery funkcjonowała ona jako New Look – wizytówka nowego świata zawłaszczona przez tłum desperacko pragnący uszczknąć choć pióro z tego rajskiego ptaka.

3Sam Christian Dior uważał się przede wszystkim za krawca. Gdy po premierze Corolle nadszedł sztorm publikacji (minimalistyczne słowo „fala” jest w tym wypadku zupełnie nieadekwatne), chował się przed dziennikarzami i unikał wywiadów, przede wszystkim skupiając się na pracy twórczej, spędzając czas w towarzystwie ukochanych osób czy na pielęgnacji pachnących podmiejskich ogrodów. Jednak wraz z Diorem moda zagościła na pierwszych stronach gazet i gdy postanowił on poszerzyć swoją sieć sprzedaży o Amerykę, musiał nauczyć się współpracy z prasą i odgrywania przed paraliżującym go tłumem roli krasomówcy. W 1957 roku, gdy trafił na okładkę magazynu „Time”, miał już za sobą parafowanie pionierskich na ówczesne czasy umów licencyjnych zezwalających na wykorzystywanie logotypu marki (wraz z pierwszą kolekcją powstały kultowe perfumy Miss Dior, a następnie pończochy, torebki, kapelusze i biżuteria). Tym samym haute couture, niegdyś dostępne jedynie nielicznym, opuściło ściany atelier i zaczęło żyć własnym życiem, oferując pod postacią torebek i stylowych flakonów namiastkę luksusu, na którą od teraz mógł sobie pozwolić każdy. Zwieńczeniem zachodzących w marce przemian był rok 1966 i powstanie pierwszej w historii marki kolekcji prêt-à-porter.

Anturaż kolekcji prêt-à-porter 2014 przygotowanej przez obecnego dyrektora artystycznego Diora, Belgijczyka Rafa Simonsa

Anturaż kolekcji prêt-à-porter 2014 przygotowanej przez obecnego dyrektora artystycznego Diora, Rafa Simonsa

Choć legendarna marka założona w 1947 przez dwie niezwykłe osoby –  biznesmena, potentata bawełny Marcela Boussaca i przesądnego wizjonera Christiana Diora – przeszła pod skrzydła grupy LVMH, ogrody Diora kwitną do dziś. Historia jego życia, żywa i inspirująca, powróciła po latach w dwóch wzruszających reminiscencjach: pod postacią sezonowych sylwetek New Look autorstwa Rafa Simonsa i w biografii, wielopłaszczyznowej, w każdym aspekcie pełnej i napisanej tak, byśmy mogli zrozumieć losy postaci żyjących w centrum historycznego tygla.

Chapeau bas!

 

Marie-France Pochna

Christian Dior

Przekład: Daria Demidowicz-Domanasiewicz

Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

Liczba stron: 328