casual
ARTYKUŁY, RECENZJE | 30.10.2017

[W poprzednim odcinku] „Casual”

Są takie seriale, które nie dokonują rewolucji, może nie są nawet szczególnie odkrywcze, nie znajdują się też na liście podręcznych pięciu tytułów, które bez wahania poleca się wszystkim znajomym bez względu na płeć, poglądy polityczne i opinię na temat finału Mad Men. A jednak trafiają w specyficzny nastrój, gust i oczekiwania tak, że wydają się stworzone właśnie dla ciebie. Od pierwszego odcinka do tej grupy zaliczam Casual.

Serial Zandera Lehmanna nie zajmuje poczesnego miejsca wśród hitów ostatnich lat, doczekał się dotąd tylko jednej nominacji do Złotych Globów (2016) za najlepszą komedię albo musical. Poza tym głucho. Od premiery serialu mijają właśnie dwa lata i trzy sezony, a fani za każdym razem trzymają kciuki za produkcję kolejnych. Od niedawna wiadomo jednak, że produkcja Casual zakończy się na czterech sezonach. Wyprodukowany przez Hulu serial tworzy bowiem wokół siebie dziwną widownię. Relatywnie nieliczną, pozbawioną wpływu na nagrody i szerokie omówienia w prasie, a jednak bardzo oddaną i wysoko ceniącą serial. Jest to o tyle zaskakujące, że nie mówimy o szalonym eksperymencie, kiczowatym serialu klasy B, który skłania do poszukiwania głęboko ukrytych perełek. To klasyczne dramedy, ze zgrabnie napisanymi dialogami, realistycznie skonstruowanymi postaciami oraz dynamicznie rozwijającymi się relacjami rodzinnymi.

CASUAL -- "The Sprout" Episode 304 -- Alex reconnects with Emmy. Valerie upgrades her wardrobe before the first day of a storytelling class. Laura starts a new job collecting signatures for a ballot proposition. Laura (Tara Lynne Barr), shown. (Photo by: Greg Lewis/Hulu)

Casual opowiada historię niedawno rozwiedzionej Valerie (w tę postać wcieliła się Michaela Watkins; obsadzana dotąd w rolach nieznaczących lub epizodycznych), która wprowadza się wraz z nastoletnią córką (znana m.in. z Ery Wodnika Tara Lynne Barr) do domu swojego brata, Alexa (Tommy Dewey). W całej historii były mąż zajmuje stosunkowo niewiele miejsca, więcej uwagi poświęcono kolejnym wybrankom Valerie. Poszukiwanie nowych przygód, powrót do randkowania i szansa na niezobowiązujący seks nierzadko okazują się trudniejsze niż mogłoby się wydawać. Valerie dzieli się swoimi rozterkami z bratem, który – cóż za zbieg okoliczności – jest jednym z twórców popularnego portalu randkowego. Sukces jego przedsięwzięcia przekłada się przeważnie na kwestie biznesowe, nie romantyczne. Alex, podobnie jak jego siostra, nie potrafi znaleźć nikogo na stałe, a i ze związkami typu casual miewa kłopoty. Postać Alexa zbudowana jest przede wszystkim na bazie stereotypu o kawalerze po trzydziestce. Wystarczająco dobrze sytuowanym, aby posiadać nieprawdopodobnie duży i komfortowy dom, a jednocześnie na tyle nieporadnym, by jego życie było w dużej mierze ruiną. Alex ma urok raczej małego chłopca niż intrygującego mężczyzny, co może z czasem irytować widza. Siła tej postaci leży jednak w czym innym. Alex jest wręcz bezgranicznie oddany Valerie, wspiera ją w najdziwniejszych sytuacjach i konfiguracjach. Mimo bardzo niestandardowej relacji, łatwo dostrzec silną więź, jaka łączy rodzeństwo. Nie wynika to wyłącznie z sytuacji życiowej Valerie ani niestabilnej pozycji Alexa. Regularnie w serialu powraca wątek ich dramatycznego dzieciństwa spędzonego pod opieką niegodnych zaufania rodziców, których rozrywkowo-przygodowy temperament odcisnął się przede wszystkim na osobowości Valerie. Warto dodać, że ich niepożądana skądinąd obecność w poszczególnych odcinkach, czyni je najlepszymi na tle całego serialu, przesuwając akcent z komedii na dramat.

CASUAL -- "Things to Do in Burbank When You're Dead" Episode 302 -- After the memorial, Alex and Valerie spend one last night roaming the streets of their old neighborhood and discussing where to scatter Charles' ashes. Alex (Tommy Dewey) and Valerie (Michaela Watkins), shown. (Photo by: Greg Lewis/Hulu)

Humor i dialogi są najmocniejszymi punktami Casual. Napisane z lekkością i ironią, nieustannie balansując na granicy pomiędzy komizmem i powagą, pozostają znakiem rozpoznawczym serialu. Alex, Valerie i Laura tworzą doskonały trójkąt dialogowy. Pod tym względem serial jest bezbłędny. Trochę gorzej wypadają sceny z udziałem innych osób, np. byłych, przyszłych lub aktualnych partnerek Alexa, czy też rozmowy Valerie z jej pacjentami w gabinecie psychoterapeutycznym. Brakuje w nich energii i swobody, jaką trójka aktorów osiąga podczas dialogów prowadzonych między sobą. Zdarzają się jednak wyjątki. Do świetnych fragmentów można zaliczyć rozmowę „przez drzwi”, jaką odbywa Valerie z byłym mężem czy pobyt Laury w osobliwej szkole. W obu tych scenach – zgodnie z koncepcją całego serialu – twórcy stawiają raczej na dialog niż akcję, raczej na psychologię niż wydarzenia i raczej na humor niż perorowanie. Życie romantyczne Valerie oraz Alexa z czasem schodzi na dalszy plan, a widz chętniej od podbojów miłosnych obserwuje rodzinne relacje bohaterów. Zmienia się to nieco w trzecim sezonie, ale Casual – mimo tytułu – pozostaje przede wszystkim opowieścią o rodzeństwie, traktującym się w bardzo nie-casualowy sposób.

casual (1)

Produkcja jest bardzo kameralna, niemniej ma w sobie świeżość i energię, której pozbawionych jest wiele seriali obyczajowych, które widziałam w ostatnich latach. Z pewnością skupienie na relacjach, które doprowadzają bohaterów do furii, rezygnacji czy rozpaczy może wydawać się męczące. W istocie jednak Casual, poruszając się na granicy wytrzymałości emocjonalnej postaci, wydobywa nową jakość z dramedy. Przez moment miałam wrażenie, że stanie się skromniejszą wersją Weeds, ale wydaje się, że jest to całkiem inna kategoria. Niewiele tu ryzyka tego kalibru, niewiele rzeczywistych problemów. Często trudno również wykazać się wobec postaci empatią. O, tak. To są irytujący bohaterowie, których regularnie nie sposób zrozumieć czy wyjaśnić ich motywacje. Uważam to jednak za duży walor serialu, nową jakość i nieoczywistą emocjonalność. Oczywiście, efekt ten został osiągnięty  dzięki ujęciu w zgrabną formę. Niewątpliwie opór może budzić spore, jak na 2017 rok, nagromadzenie problemów pierwszego świata – rozważanie niedostatków w wielkiej willi z meblami za setki dolarów, poczucie nieatrakcyjności w rozmiarze M, frustracja pracą w wymiarze godzin, który kojarzymy raczej z zaniedbywanym hobby czy wreszcie dylematy biznesowe człowieka, którego twarzy nie kojarzy już nawet wspólnik. Wracam więc do początku: nie warto oczekiwać zawrotu głowy, ale już porządnej rozrywki o kwestiach obyczajowo-rodzinnych – jak najbardziej.

 

Zdjęcia – materiały prasowe HBO.

Olga Szmidt

Olga Szmidt

(ur. 1989) redaktor naczelna portalu „Popmoderna”. Regularnie pisuje również dla „Czasu Kultury” oraz „Miesięcznika Znak”. Autorka monografii naukowej „Korespondent Witkacy” (Universitas, 2014) oraz biografii „Kownacka. Ta od Plastusia” (Czarne, 2016). Na Wydziale Polonistyki UJ przygotowuje rozprawę doktorską na temat autentyczności w XXI wieku. Pisze literaturę faktu.