auschwitz
RECENZJE | 03.03.2014

Przyczyna zgonu: Auschwitz itp. (G. Rosenberg „Krótki przystanek w drodze z Auschwitz”)

Rosenberg podejmuje próbę opowiedzenia o tym, co – w powszechnym mniemaniu – niewyrażalne. Z widocznym wysiłkiem szuka odpowiednich słów, posiłkuje się materiałem historycznym, stara się pozbierać wszystkie ułomki pamięci. Naświetla z każdej strony stare dokumenty, listy, artykuły z codziennej gazety, jednocześnie stawiając w centrum poszukiwań własne wspomnienia. Jest jednak właściwie bezradny: w czasie opisywanych wydarzeń miał zaledwie kilka lat, traumy nie doświadczył bezpośrednio. Rosenberg zadaje pozornie proste pytanie: szuka przyczyny przedwczesnej śmierci swojego ojca. Problem rodzi się na płaszczyźnie odpowiedzi, którą uzyskuje po wyczerpujących poszukiwaniach. Też jest prosta, ale przeraża i paraliżuje.

Zarys fabuły Krótkiego przystanku w drodze z Auschwitz można by z łatwością zredukować do zwięzłego wspomnienia, bliźniaczo podobnego do tych, które możemy czytać na stronach i forach internetowych zbierających świadectwa ocalałych z Zagłady i członków ich rodzin. To – do pewnego momentu – historia ucieczki rodziców narratora przed żydowskim przeznaczeniem czasu II wojny, śmiercią w komorze gazowej. Rosenberg nieprzypadkowo koncentruje się na postaci ojca, którego drogę do wolności opisuje w obszernym rozdziale pt. Droga, zatrzymując się przy jej kolejnych etapach. Do najważniejszych należą łódzkie getto, obóz w Auschwitz i obóz pracy niewolniczej w Brunszwiku. Wyzwolenie dla rodziny Rosenbergów jest związane z próbą zbudowania nowej tożsamości i nowego życia w neutralnej i (pozornie) otwartej na imigrantów Szwecji.

Co innego jednak stanowi o wartości i wyjątkowości prozy Rosenberga na tle bardzo obszernej literatury obozowej. To przede wszystkim fakt, że przyjazd do Szwecji nie zamyka historii, jak w wielu podobnych opowieściach, a dopiero ją otwiera, wskazując na ważki problem życia po ocaleniu, na które bezlitośnie kładzie się cień wcześniejszych doświadczeń. Rosenberg, bazując jednocześnie na historii swojego ojca, licznych artykułach z codziennych szwedzkich gazet, listach i zawodnej, dziecięcej pamięci, sprawnie demitologizuje Szwecję jako raj odzyskany, godny zazdrości azyl, miejsce spokoju i radości. Chociaż z jednej strony zdaje się doceniać skromne mieszkanie i stałą pracę rodziców, z drugiej – obsesyjnie pisze o horyzoncie, który nie chce się do końca otworzyć dla jego ojca. Fabryka ciężarówek, gdzie ten pracuje, staje się jednocześnie nieoczekiwaną szansą powrotu do życia i murem, przez który Żyd-imigrant nie jest w stanie się przebić. Spektakularnie odzyskana po wyzwoleniu wolność jest tylko i wyłącznie wolnością chwilową. Szwedzka fabryka staje się następnym więzieniem, a kolejne próby odzyskania niezależności kończą się fiaskiem. Doświadczenie Zagłady wyklucza podwójnie.

Za sprawą narracji syna, należącego do drugiego pokolenia, żyjącego w ciasnej przestrzeni wspomnień swoich rodziców, w Krótkim przystanku… mieszają się dwa porządki historyczne. Pierwszym z nich jest historia oficjalna, potwierdzana przytaczanymi przez autora fragmentami dokumentów (szczególnie podczas opisu bezskutecznych starań o odszkodowanie od państwa niemieckiego za poniesiony podczas wojny uszczerbek na zdrowiu), wycinkami z gazet, zachowanymi świadectwami innych więźniów obozów. Drugim – historia prywatna, rodzinna, budowana z fragmentów, przebłysków, możliwych do zapamiętania przez kilkuletniego chłopca, i listów, wysyłanych przez ojca z podróży lub szpitala psychiatrycznego do żony i brata Nastka. Ta dwutorowość pamięci, rozpostartej między dokumentem a wspomnieniem, jest trafną ilustracją powszechnego zjawiska nieprzystawalności wspomnienia do jego zapisu. Demaskuje również budzącą grozę przepaść między niepowtarzalnym i indywidualnym doświadczeniem jednostki a zunifikowanym, prawnym, kronikarskim lub naukowym opisem.

Prozę Rosenberga można nazwać literaturą postpamięciową. Spełnia ona podstawowe kryteria, opiera się na wspomnieniach zapośredniczonych, skradzionych poprzedniemu pokoleniu (szczególnie w części dotyczącej bezpośrednio obozów koncentracyjnych). Jednocześnie losy rodziców właściwie w pełni determinują życie narratora, który jako dorosła osoba decyduje się na trudną podróż śladami ojca. Podróż tę – tak jak narrator Austerlitz W.G. Sebalda, także wyruszający na poszukiwanie własnej, jednak niezapośredniczonej, tożsamości – ilustruje zdjęciami. Dużo też w powieści głosu małego chłopca wspominającego wyprawy nad jezioro i koncerty w szkole muzycznej. Świadomość choroby psychicznej ojca narrator zyskuje jakby równolegle z czytelnikiem – dopiero podczas dorosłej lektury cytowanych listów i szpitalnych sprawozdań. Do tego dochodzi krytyczna ocena historii, od której Rosenberg nie stroni. Narrator nie wprost, ale wyraźnie, stawia pytanie „co by było, gdyby?”, szczególnie w kontekście życia swojego ojca po Zagładzie. Autor, choć po latach, nie daje zgody na politykę niemiecką (jak wielu innych przed nim), ale także na szwedzką, punktując bolesne dla imigrantów ograniczenia.

Szczególnie gorzki jest w tym kontekście rozdział Cienie (ostatni w powieści), będący dramatyczną historią choroby psychicznej ojca, podejmującego heroiczną walkę z widmem przeszłości i brakiem perspektywy na przyszłość. Nazwy przyjmowanych leków i wypisy ze szpitala psychiatrycznego przeplatają się tutaj z bezskutecznymi usiłowaniami narratora, aby przywołać z pamięci sylwetkę ojca z tamtego czasu. Po raz kolejny zapis przeczy myśli, a wspomnienie nie przystaje do udowodnionych faktów. Mimo to Rosenberg, odrzucając surową medyczną terminologię i przecząc uzupełnionej przez szwedzkich lekarzy karcie choroby, stawia własną, odważną diagnozę. Przyczyna zgonu: Auschwitz itp. Zdanie wypowiadane po kilkudziesięciu latach od ocalenia i niewiele mniej od samobójczej śmierci ojca brzmi jednocześnie bezwzględnie i bardzo emocjonalnie.

I taka właśnie jest proza Rosenberga – zanurzona w dwóch alternatywnych historiach, wsparta mocnym materiałem historycznym i wątłą siłą wspomnienia, osobista i krytyczna. Nierozstrzygalna. Jak skala, w której dałoby zmierzyć się wartość cierpienia.

 

Göran Rosenberg

Krótki przystanek w drodze z Auschwitz

Przeł. Mariusz Kalinowski

Wydawnictwo Czarne, 2014

Liczba stron: 322

Katarzyna Pawlicka

Katarzyna Pawlicka

(ur. 1988) - absolwentka krakowskiej teatrologii, studentka krytyki literackiej i doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Publikuje m.in. w "Res Publice Nowej", "Nowej Dekadzie Krakowskiej" i "Popmodernie". Interesuje się problemem niewyrażalności traumy poholocaustowej i estetyzacją śmierci.