strona główna podsumowaina

Podsumowanie roku 2014

Damian Dziura

 

Czytaj podsumowanie


Polski hip-hop
2014 to ważny rok dla wszystkich raperów, fanów i ziomków z osiedla. Wszystko dzięki nowej płycie Mesa, który pokazał cały swój kunszt, zarówno literacki, jak i muzyczny. Dzięki tej płycie nasz rodzimy hip-hop, przechodzi na kolejny poziom, a Ten Typ Mes trafił z albumem w samo sedno. To już jest klasyk. 2014 to też rok Włodiego i Pelsona, którzy wydali solowe albumy, pokazując jak bardzo różnorodny jest polski hip hop. Czarny Hi-Fi wydaje kolejny album, pokazując, jak świetnym jest producentem. No i Kuba Knap - rozumiem tych, którzy nie znoszą tego leniwego flow i nużących podkładów, dla mnie jednak jest płyta to genialna, bez potknięć. Na koniec Bisz, który wydaje kolejny album pod szyldem Bisz B.O.K, udowadniając, że jest nie tylko raperem, ale i filozofem.
Wiem, wiem polski hip-hop. Ale zawsze jakoś mnie rozczulał i wzruszał.
Zobacz także: „Jestem zmęczony wstydem za Janusza”. Wywiad z Tym Typem Mesem

Wataha
Dawno nie było serialu, na którego odcinki czekałbym cały tydzień (ostatni, jaki pamiętam to Glina Pasikowskiego). HBO stworzyło (powiedzmy to sobie) jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy polski serial ostatniej dekady. Serial o straży granicznej – to może brzmieć zabawnie, przecież to cholernie nudna praca. Nic podobnego: tutaj wszystko się zgadza, zero mielizn fabularnych czy dłużyzn. Pewnie powiecie, że naciągany i przekoloryzowany. So what? Ja to kupuję.

Agora wydaje na nowo książki Marka Hłaski
Wszystkie książki nowe i pachnące. Do tego nowa edycja listów Hłaski. Dziękuję.
Zobacz także: Finnis Perfectus (Marek Hłasko „Listy”)

Morrissey w Warszawie
Niespecjalnie miałem pomysł, gdzie umieścić Morrisseya. Jeśli chodzi o występ wokalisty The Smiths w Krakowie to należą się brawa. Zobaczyć leciwego już The Mossa na scenie to nie byle co. Zapierające dech w piersiach wydarzenie, tutaj nie było żadnych niespodzianek, wszystko zaplanowane od początku do końca. Narzekać mogą jedynie ci, którym brakowało piosenek The Smiths (jestem w tej grupie). Natomiast Morrissey w Warszawie to już inna liga. Można mieć pretensje do osoby, przez którą koncert został przerwany. Można hejtować Mossa, że szedł ze sceny, bo usłyszał to, co chciał usłyszeć. Można mieć żal do całego świata, że oto wasz półbożek,jest primabaleriną i czasami ma swoje humorki. Mimo to warto było zobaczyć ¼ The Smiths na żywo, być może po raz ostatni.
Zobacz także: Morrissey kontra Morrissey 1:0 („World Peace Is None of Your Business”)

Bonus BGC
Rok 2014 rokiem Bonusa Piotra „Bonusa BGC” Witczaka nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Zawodnik MMA, raper, filantrop, a do tego osoba bardzo medialna. Na swoim fanpage’u zgromadził w pewnym momencie około 300 tys. fanów. Przez jakiś czas cytowanie wypowiedzi Bonusa i oglądanie jego filmików bawiło. Żart był jednak dobry na raz, może dwa. Dałem unlike, w pewnym momencie tego wszystkiego było za dużo.

CGM versus Rychu Peja
Ryszard blokuje kanał youtube’owy CGM-u, zarzucając złamanie praw autorskich. Absurd całej sytuacji polega na tym, że – po pierwsze: Peja najpierw wyraził zgodę na udzielenie wywiadów i ich upublicznienie, po drugie: Google z automatu blokuje zgłoszenia kanałów „VIP”, rozpatrując sprawę dopiero po odwołaniu, a po trzecie: Ryszard Peja po całej akcji napisał smsa do redakcji CGM-u “Wkurwieni, co? ;)”. „Piontka”, panie Rysiu.

LSO
Dzięki Agnieszce Staszczak poznałem coś, co wielokrotnie towarzyszyło mi w ciepłe jesienne dni, gdy siedziałem w domu, czy jechałem na rowerze. Przez pewien czas moja playlista składała się tylko z tego: LSO Serce.
Zobacz także: Słowo o: LSO TDW „Serce”

powrót do góry