herito
ARTYKUŁY | 28.04.2014

Państwo, religia i AKP: islamizm czy uświęcona neoliberalizacja?

Tekst pochodzi z kwartalnika „Herito”

 

Adalet ve Kalkınma Partisi (AKP) – Partia Sprawiedliwości i Rozwoju – to najsilniejsze ugrupowanie polityczne, które pojawiło się w dziejach nowożytnej Turcji. Jego polityka zasadza się na dwóch typach większości. Pierwszy z nich stanowi większość wyborcza: AKP reprezentuje pięćdziesiąt procent wszystkich głosów. Drugi to większość demograficzna: te pięćdziesiąt procent reprezentuje liczniejszą wyznaniową / konserwatywną grupę sunnitów (Turcy – w tym częściowo konserwatywni Kurdowie, ale z wyłączeniem osób świeckich, alewitów i osób wyznania niemuzułmańskiego). AKP sankcjonuje swoją politykę poprzez dyskurs bazujący na władzy reprezentacyjnej tej partii, realizując wolę wspomnianych dwóch wyodrębnionych większości. Wydaje się, że według AKP jakość demokratyzacji określa zdolność państwa do służenia tym dwóm typom (wyodrębnionej) większości. AKP i Tayyip Erdoğan słusznie szczycą się zakończeniem – w okresie pełnienia przez nich władzy – świeckiej i wojskowej kontroli nad polityką obywatelską.

Pałac Topkapı, Stambuł, widok z lotu ptaka / Archiwum Ministerstwa Kultury i Turystyki Republiki Tureckiej

Pałac Topkapı, Stambuł, widok z lotu ptaka / Archiwum Ministerstwa Kultury i Turystyki
Republiki Tureckiej

Kres rządów wojskowych nie oznaczał jednak demokratyzacji życia politycznego. Biorąc pod uwagę tworzenie mechanizmów wykluczenia, typ demokracji, jaki reprezentuje AKP, to w gruncie rzeczy nic innego jak replika demokracji kemalistycznej. Zmieniło się tylko jedno: o ile demokracja kemalistyczna faworyzowała sektor świecki społeczeństwa, o tyle AKP faworyzuje obecnie sektor wyznaniowy. W obu jednak wypadkach podmiotem demokracji nie jest lud, tylko państwo. Wola polityczna obywateli (nawet jeśli stanowią oni pięćdziesiąt procent większości) jest wyodrębniana przez państwo – jako źródło bezwzględnej, niekwestionowanej władzy – nie zaś przez nie narzucana. Nie należy zatem ona do państwa, lecz do wykorzystujących te silne (urzędowe) aparaty zmian.

Tu rodzi się pytanie, dlaczego islamizm (AKP) nie potrafi stworzyć (lepszej) alternatywy (prawdziwa demokratyzacja), mimo że posiada tak wielką władzę.

Wbrew powszechnemu mniemaniu islamizm to projekt modernizacyjny (podobnie jak kemalizm), nie zaś krytyka nowoczesności. Pomimo niechętnego nastawienia do świeckiego projektu modernizacyjnego kemalistów krytyka ta nie skupia się na nowoczesności, ani też na modernizacji samej w sobie, tylko na laickiej opresji. Kemaliści i islamiści kwestionują więc to samo, a mianowicie unowocześnianie władzy nad społeczeństwem muzułmańskim…

Debaty polityczne, jakie toczono w muzułmańskich, islamistycznych kręgach intelektualnych w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, nosiły zazwyczaj tytuły, w których dwa zjawiska łączył spójnik „a” lub przyimek „w”, na przykład: islam a demokracja, islam a kapitalizm, islam a socjalizm, islam w Nowym Porządku Świata, islam a globalizacja, kobieta w islamie i tak dalej… Stanowiło to element wielkiej batalii na rzecz znalezienia miejsca dla islamu we współczesnym świecie. Był to zarówno znak niekończących się negocjacji z „odmiennymi” (świeckimi) stronami konfliktu, jak i świadectwo wielorakiego pojmowania istoty islamu.

Debaty te jednak nigdy nie znalazły właściwego rozwinięcia, bo wszystkich bez reszty pochłaniały będące na porządku dziennym, nader złożone zatargi natury politycznej. Na przykład nie wiemy, jak islam odnosi się do obecnych stosunków produkcji, w jaki sposób szef wyznania muzułmańskiego ma ustalać płace, jak muzułmanie mają się troszczyć o ekologiczną przyszłość Ziemi… Zamiast skoncentrować się na fundamentalnych zagadnieniach tego typu, uczestnicy dyskursu islamistycznego stworzyli wiele praktycznych rozwiązań służących integracji muzułmanów we współczesnych globalnych strukturach ekonomicznych (tzw. neoliberalizacja): nieoprocentowaną bankowość, ofiarowanie jałmużny za pośrednictwem organizacji dobroczynnych partii politycznej, pielgrzymowanie z kartą kredytową itp.

Ślady tureckiej kultury w przestrzeni Europy Środkowej – Stary Most w Mostarze  (Hercegowina) wzniósł w XVI wieku mistrz Hajrudin / fot. Michał Jurecki

Ślady tureckiej kultury w przestrzeni Europy Środkowej – Stary Most w Mostarze
(Hercegowina) wzniósł w XVI wieku mistrz Hajrudin / fot. Michał Jurecki

AKP wyłoniła się w Turcji nie tylko jako partia polityczna, lecz także jako koalicja średnich ugrupowań reprezentujących różne wspólnoty wyznaniowe… Celem AKP w pierwszym okresie sprawowania przez nią władzy była naprawa zniszczeń gospodarczych i społecznych, które spowodowała wojna w południowo- wschodniej Anatolii, postmodernistyczny („miękki”) zamach stanu w 1997 roku, kryzys ekonomiczny w roku 2001 itp. W drugiej jednak kadencji AKP zmieniła priorytety i obecny jej cel stanowi przebudowa równowagi społeczno-ekonomicznej poprzez zmianę kierunków redystrybucji środków finansowych. Po okresie neoliberalizacji mechanizmów rynkowych z państwem w roli sprawcy i regulatora AKP narzuciła i zwiększyła rolę dyskursu religijnego. AKP reaguje na każdą krytykę swej polityki społeczno-gospodarczej, powołując się na swoje prawo do posiadania władzy i korzystania z niej w imię (wyłonionej i bezwzględnej) „większości wyznaniowej” Turcji, wykluczanej na przestrzeni dziejów przez elity.

Na koniec – zbiurokratyzowany islamizm w Turcji przysłużył się neoliberalizacji gospodarki rynkowej i państwa, nasycając ten proces siłą wyznaniowej (konsumenckiej) większości… Dopiero przyszłość zatem pokaże, czy muzułmanie wykorzystają neoliberalizację, czy też neoliberalizacja wykorzysta islam.

 

Z angielskiego przełożył Paweł Łopatka

Ayşe Çavdar – absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytetu w Ankarze i historii na Boğaziçi Üniversitesi w Stambule. Współpracowała z dziennikami, m.in. z „Yeni Şafak” i „Yeni Yüzyıl”, oraz z czasopismami, m.in. „Nokta”, „Ülke”, „Atlas” i „İstanbul”. Była redaktorką specjalnego wydania czasopisma „Express” poświęconego neoislamowi. Niedawno ukończyła rozprawę doktorską dotyczącą roli islamskiej klasy średniej w Turcji na przykładzie Başakşehir, islamskiego osiedla zamkniętego w Stambule.