oczyskory
ARTYKUŁY | 04.02.2013

Oczy skóry

Kiedy po raz ostatni budynek wywarł na nas wrażenie poprzez swoją fakturę, która zachęcała, aby go dotknąć? A kiedy podziwialiśmy architekturę za coś więcej niż tylko jej wygląd, na przykład za akustykę, nadającą danemu obiektowi niezwykły charakter? Wydaje się oczywiste, że to obraz i estetyka są kluczowe w przypadku obcowania ze sztuką budowania. Elewacje nowych realizacji lśnią w słońcu i uwodzą nasze oczy na ulicach, ekranach, stronach czasopism. Nowoczesne biurowce są wizytówkami firm, które w nich urzędują, apartamentowce kuszą swoim wyglądem z reklam deweloperów. Budynki i ich wnętrza, tak jak modele podczas sesji zdjęciowych, są stylizowane i fotografowane przy właściwym świetle, aby wywrzeć na nas wrażenie przez ten krótki moment, kiedy patrzymy na ich fotografie. Architektura na całym świecie zaczyna być traktowana w ten sam sposób, co produkty spożywcze z reklam hipermarketów. Walczy o naszą uwagę, używając pięknej formy (rzadko popartej treścią) i idealizującego przekłamania wynikającego z komputerowej obróbki obrazu, zupełnie jak modelki z billboardów. Książka Oczy skóry. Architektura i zmysły fińskiego architekta Juhaniego Pallasmy ostrzega czytelnika przed niebezpieczeństwami powierzchownego podejścia do architektury i świata.

Juhani Pallasmaa jest projektantem, który na swoim koncie ma bardzo różnorodne realizacje – od domków letniskowych po wielkopowierzchniowe centrum handlowe. Ten fakt ma znaczenie, szczególnie dla aktywnych zawodowo architektów, dla których słowa praktyka zawsze będą cenniejsze i wiarygodniejsze od słów teoretyka. Pallasmaa, który zaprzestał już projektowania na rzecz pracy naukowej, w swojej karierze pełnił rozmaite funkcje: od szefa własnego biura projektowego, przez dyrektora Muzeum Architektury Fińskiej, aż po profesora Politechniki Helsińskiej. Obecnie jest gościnnym wykładowcą na kilku uczelniach w Stanach Zjednoczonych, a także honorowym członkiem American Institute of Architects. Już po pierwszych kilku stronach Oczu skóry poznajemy w nim intelektualistę, który swobodnie zagłębia się w różne dziedziny wiedzy, a pozyskane informacje potrafi splatać w dające do myślenia sentencje i pytania.

Każdy architekt (zarówno w trakcie studiów, jak i po rozpoczęciu praktyki zawodowej) musi odpowiedzieć sobie na pytanie: czym jest architektura? Pytanie to nasuwa się również w trakcie lektury Oczu skóry. Żelazny klasyk modernizmu Le Corbusier twierdził, że Architektura to przemyślana, bezbłędna, wspaniała gra brył w świetle. Bliższe filozofii Pallasmy jest jednak to, co wyznaje szwajcarski architekt Peter Zumthor, wedle którego architektura […] nie jest […] ani przesłaniem, ani znakiem, lecz oprawą i tłem dla przemijającego życia, wrażliwym naczyniem dla rytmu kroków po podłodze, dla skupienia przy pracy, dla ciszy snu. Rozbieżność tych dwóch wizji jest kluczowa, kiedy czytamy Oczy skóry. Pomimo tego, że obecnie środowisko architektów przychyla się do tez głoszonych przez Pallasmę i Zumthora, hojnie nagradzając ich realizacje i publikacje, wciąż żyjemy w świecie zdominowanym przez corbusierowski dyktat funkcjonalności i modernistycznie rozumianej nowoczesności. Na dodatek w czasie globalnego kryzysu, który nie sprzyja innowacjom i eksperymentom w branży budowlanej.

Autor Oczu skóry, obserwując ewolucję sztuki budowania i zmiany w podejściu do niej, pesymistycznie określa ją jako zagrożoną dziedzinę. Pallasmaa dopatruje się głównej przyczyny tego zjawiska w postępującej dominacji wzroku nad pozostałymi czterema zmysłami w procesie odbierania świata, a szczególnie architektury. Początkowo wydaje się nam to naturalne – jak inaczej miałaby na nas oddziaływać? Przecież od zawsze podnosimy w górę głowy, aby podziwiać bogate elewacje kościołów lub pałaców i długo cieszymy oczy ich widokiem. Na budynki można patrzeć, można ich dotykać, można je również wąchać, lecz czy można smakować i słuchać? Pallasmaa kwestionuje coś, co wydaje się nam kompletnie oczywiste. Skłania nas do zatrzymania się i przemyślenia naszych nawyków oraz zachęca do nastawienia się na bardziej intuicyjne, a zarazem wielowarstwowe odbieranie świata. Rozkładając na części pierwsze zjawisko, jakim jest interakcja z budynkiem, uświadamia nam, że jeśli obiekt został odpowiednio zaprojektowany i stanowi integralną całość, powinien pobudzić wszystkie nasze zmysły. Aby to udowodnić, autor prezentuje nam cały wachlarz porównań i odniesień. Sięga po przykłady z początków budownictwa, przywołuje osobiste wspomnienia, takie jak dom, w którym dorastał, i opisuje realizacje takich architektów jak Alvar Aalto i Frank Lloyd Wright. W ten sposób Pallasmaa sprawia, że po lekturze Oczu skóry czytelnik może zrozumieć, jak świadome i bogate w różnorodne wrażenia może być doświadczanie architektury.

Słowami-kluczami w tekście są przymiotniki „haptyczny” i „taktylny”. Oba służą do określenia czegoś, co w większym stopniu oddziałuje poprzez dotyk niż swój charakter wizualny. Co dokładnie oznacza określenie „architektura haptyczna”? Czy to, że w pierwszej chwili trudno jest nam przywołać w pamięci budynek, który wywarł na nas wrażenie w inny sposób niż poprzez zmysł wzroku, jest spowodowane tym, jak obecnie się projektuje, czy może tym, w jaki sposób my sami odbieramy świat wokół nas? Pallasmaa nie daje nam łatwych odpowiedzi, częściej po prostu prowokuje do samodzielnych przemyśleń. Autor podkreśla nadmiar uwagi, jaką przywiązujemy do bodźców wzrokowych, i opisuje patrzenie jako czynność samotnego obserwatora. Przeciwstawia mu między innymi słuch, jako zmysł dający poczucie łączności z innymi odbiorcami lub użytkownikami budynku, sugerując, że odgłos dzwonów kościelnych usłyszanych na ulicy mocniej pobudza nas jako mieszkańców miasta niż patrzenie na fasadę świątyni. Każdy, kto znalazł się kiedyś w Kaplicy Sykstyńskiej i uniósł głowę, aby ogarnąć wzrokiem umieszczone na sklepieniach freski, a potem napotkał spojrzenia podobnych mu, zachwyconych widzów, może jednak nie zgodzić się z tą tezą.

Modernizm i postmodernizm w architekturze skupiły się w głównej mierze na formie. Oczywiście bardzo ważnym elementem projektowania był zawsze dobór materiałów, ale nie wszyscy projektanci, tak jak na przykład rodak Pallasmy, Alvar Aalto, kierowali się przy nim ich charakterem sensorycznym. W związku z działalnością architektów-intelektualistów, takich jak Pallasmaa, Zumthor lub Steven Holl, coraz większą uwagę zwracamy na humanistyczny, a nie tylko estetyczny charakter architektury i urbanistyki. Grecki pawilon na weneckim Biennale Architektury w 2008 prezentował mapę Aten za pomocą siatki nagrań dźwiękowych zarejestrowanych w różnych częściach miasta. Kuratorzy wystawy Anastasia Karandinou i Christina Achtypi, opisując swój projekt, postawili tezę, że związki pomiędzy ideą, ludzkim ciałem, przestrzenią a projektem są obecnie „renegocjowane”, architekt jest zaś oceniany po tym, jak sobie z nimi poradzi w procesie kreacji. Elementy niematerialne stają się w ten sposób nowym surowcem. Tymczasem modne, nowoczesne wyroby, takie jak wielkie tafle szkła, tworzywa sztuczne, laminaty i okładziny sprawiają, że architektura staje się jednakowa w globalnym sensie, tracąc lokalną, tradycyjną szczerość materiału.

Wydawca zapewnia, że Oczy skóry są już kanonicznym tekstem na wyższych uczelniach architektonicznych świata, jest to jednak dopiero pierwsza publikacja tego autora przetłumaczona na język polski. Stanowisko wydawcy potwierdza w przedmowie Maciej Miłobędzki, współzałożyciel biura architektonicznego JEMS, syn wybitnego historyka sztuki, od niedawna prowadzący zajęcia na warszawskim Wydziale Architektury. Do tekstów o architekturze podochodzi krytycznie, lecz Oczy skóry poleca zarówno kolegom po fachu, jak i wszystkim innym czytelnikom. Autorem drugiej przedmowy jest Steven Holl, laureat złotego medalu American Institute of Architects, architekt z listą realizacji na całym świecie, a także autor wielu tekstów poświęconych architekturze, w tym eseju Questions of Perception: Phenomenology of Architecture napisanego wspólnie z Alberto Pérez-Gómezem i Pallasmą. Po lekturze Oczu skóry czytelnik może sięgnąć po wprowadzenie do tekstów Juhaniego Pallasmy autorstwa Petera MacKeitha, umieszczone na końcu publikacji, z którego dowiemy się wiele o życiu fińskiego architekta, jego karierze i innych czynnikach, które ukształtowały go jako projektanta i naukowca. Tekst ten jest dodatkowo opatrzony niewielkimi ilustracjami ze szkicownika Pallasmy, co w przypadku uznanego architekta jest zawsze atrakcyjnym smaczkiem.

Oczy skóry to lektura obowiązkowa dla architektów, urbanistów i artystów. Tekst zainspiruje każdego dzięki swoim nawiązaniom do filozofii, historii sztuki i nauki. Nie należy zniechęcać się pozornym zawężeniem do dziedziny tytułowej, autor śmiało wykracza poza nią, posiada do tego umiejętność intelektualnego pobudzenia odbiorcy bez używania ściśle naukowego języka. Teraz należy już tylko wyczekiwać polskich wydań pozostałych tekstów Juhaniego Pallasmy.

___

Juhani Pallasmaa

Oczy skóry: Architektura i zmysły

Przekład: Michał Choptiany

Instytut Architektury, 2012

Liczba stron: 150