popp
ARTYKUŁY, RECENZJE | 15.06.2015

Dystrybutor wie lepiej – odc. 5. „Kto chce zabić Jessii?” Václava Vorlíčka

Kino „superbohaterskie” zatacza coraz szersze kręgi – wchodzi do naszego życia drzwiami i oknami, czy tego chcemy, czy nie.

Pod pozorem niewinnej rozrywki (a może z przyzwyczajenia, bo wypada, bo wszyscy to robią) jesteśmy zmuszani do poznawania losów kolejnych postaci: Człowieka-Pająka, Człowieka-Nietoperza lub Człowieka-Mrówki. Niestety wszystkie te historie osadzone są przede wszystkim w realiach amerykańskich. Poza nielicznymi wyjątkami, takimi jak polska Hydrozagadka, nie jest nam dane śledzić bohaterów hasających w rajtuzach po Gdańsku lub Dębczynie. Jednak jeśli cofniemy się do roku 1966, możemy trafić na produkcję, która sprowadziła Supermana i bojową Amazonkę bardzo blisko naszej południowej granicy.

Václav Vorlíček zaoferował widzom przedziwną produkcję science-fiction. Film Kto chce zabić Jessii? trudno jest skategoryzować. Opowieść o komiksowych postaciach, które w wyniku nieudanego eksperymentu wydostały się z rysunkowych kartek i brutalnie wkroczyły do życia powolnego Jindricha Beránka, oprócz motywów z fantastyki naukowej zawiera także elementy komediowe, klasyczną „akcję” oraz dużą dozę abstrakcji i… krowę. Jindrich to pracownik naukowy prowadzący spokojny żywot u boku apodyktycznej i szalonej pani naukowiec. Za pomocą swoich snów sprowadza do ziemskiej rzeczywistości superbohaterkę. W rolę tytułowej Jessii, wojowniczej amazonki, wcieliła się Olga Schoberová. Znana z urody aktorka eksponuje ją, paradując tylko w dwóch niedużych skrawkach materiału, co niewątpliwie podnosi walory wizualne filmu. Do tego mamy dwóch wrogów naszej bohaterki: Supermana i Kowboja. Wszystko to mocno osadzone w komicznej rzeczywistości Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej lat sześćdziesiątych  tworzy wyjątkowo surrealistyczną mieszankę.

Główną zaletą filmu są świetne role Jiříka Sováka oraz Dany Medřick, wcielających się w nieszczęśliwe małżeństwo. Toksyczna relacja oparta na podporządkowaniu męża żonie bawi widzów dzięki fantastycznie sportretowanym stereotypom kobiety hetery i mężczyzny pantoflarza. Biedny Jindrich po tym, jak przywołał do świata swoją ukochaną komiksową bohaterkę, musi stoczyć pojedynki z jej arcywrogami – Supermanem i Kowbojem – oraz (jakby tego było mało) zazdrosną, wyrachowaną małżonką. Nie bez powodu czarne charaktery to jednocześnie symbole amerykańskiej kultury – w sowieckiej rzeczywistości każda uszczypliwość skierowana w kierunku Ameryki była mile widziana, dlatego nieprzypadkowo jesteśmy świadkami zmagań silnej i pięknej kobiety z kapitalistycznymi wrogami. Jessii nie jest bezradną dziewczynką. Sprawnie radzi sobie z przeciwnikami, również w opozycji do narracji komiksowej zza oceanu tamtych lat: wydawnictwa ukazujące się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku pozostawiały kobiety na pastwę męskich adwersarzy. Co więcej, panie często były tylko przyczynkiem do męskiej przygody. W filmie Kto chce zabić Jessii? tytułowa bohaterka samodzielnie radzi sobie z wszystkimi przeciwnościami. Choć współczesnemu widzowi jej zaradność wydaje się całkowicie normalna, pięćdziesiąt lat temu mogła dziwić.

Mimo upływu czasu dzieło Vorlíčka w swym humorze, a nawet konstrukcji fabularnej pozostaje przystępne. Archaiczne efekty specjalne i socjalistyczna rzeczywistość doskonale współgrają z fantastycznonaukowymi wątkami, tworząc klimat zdominowany przez charakterystyczny komizm. Czesi w specyficzny dla siebie sposób wyśmiewają nie tylko swoją ojczyznę, ale także smutną historyczną rzeczywistość. Pojawiają się elementy typowe dla ówczesnej Czechosłowacji: dozorca śniący o piwie, strażnik więzienny łasy na łapówki, a nawet pilni studenci, którzy będą musieli się zmierzyć z Supermanem. Połączenie absurdów socjalizmu z komiksowymi fantazjami tworzy humor będący olbrzymim atutem produkcji. Sama konstrukcja fabularna oparta jest na przeskakiwaniu od żartu do żartu, a łączy je główny wątek fabularny. Dla współczesnego widza taka konstrukcja może być nowością, lecz łatwo wyobrazić ją sobie jako zekranizowany zestaw skeczy lub popularnych w towarzystwie dowcipów.

Oglądając stare filmy, możemy dostrzec zmiany, które zachodziły nie tylko w samej kinematografii, ale także w potrzebach widzów. Kto chce zabić Jessii? mimo odległej daty powstania jest wciąż bardzo aktualną i przyjazną produkcją. Humor, który miejscami jest satyrą na ówczesną rzeczywistość, z biegiem lat stał się również nośnikiem informacji o paradoksach przeszłości. Wyobraźnia reżysera i swoboda, z jaką żongluje wątkami, pomogły stworzyć bardzo sympatyczną i lekką komedię, która dzięki abstrakcyjnej fabule nosi znamiona niepowtarzalności. To obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów komiksów i starego kina sci-fi. Jeśli zachwyciła cię Hydrozagadka, ten film również zdobędzie twoje serce.